Właśnie musiałem opłacić mój wiejski podatek od trzeźwości: zajechać sąsiadom po zestaw zabawowo-weekendowy, bo poprzedni zestaw wypili ;)
Motorkiem sąsiada.
Dostałem słoiki z ogurasami i sałatkę z cukinii z papryką.
Warto sobie pomagać :)
Przy okazji zrobiłem małe zakupy.
