Tłumaczenie przez Krzysztofa Bosaka haniebnego zachowania Konrada Berkowicza wobec red. Justyny Dobrosz-Oracz za pomocą chwytów erystycznych budzi niesmak.
Obrażanie kobiet i dziennikarzy nie mieści się w "granicach zdrowej krytyki" ani konserwatywnych wartości.
